E3 - Knighter dominuje, Obłucki w czołówce

Thumbnail image
Jedyny Polak w Mistrzostwach Świata Enduro, Bartek Obłucki, pojechał dobrze, choć z problemami podczas pierwszej rundy. Bartek jedzie w tym roku na dwusuwowej 300 w największej klasie. Małe problemy sprzętowe nie pozwoliły mu powalczyć o podium, mimo to nasz reprezentant myśli optymistycznie o kolejnym starcie.
„Mimo, że nie był to idealny dla mnie weekend, to jestem pozytywnie nastawiony na Portugalię" - powiedział nam przez telefon Bartek Obłucki. „W piątek na Super Teście utknąłem w kamieniach i straciłem sporo czasu, w sobotę już na pierwszym teście straciłem 15 sekund z powodu zapowietrzonego hamulca. Do tego naprawdę mocno się kurzyło. W sobotę byłem szósty, ale już w niedzielę po południu było dużo lepiej i skończyłem na 4 miejscu. Zebrałem sporo punktów i jestem na dobrej pozycji wyjściowej do walki o podium. Do trzeciego tracę tylko 7 punków. Przed zawodami zmieniliśmy silnik, popracujemy nad ustawieniami motocykla i myślę, że w Portugalii pójdzie bardzo dobrze."
Kolejność na mecie w obydwa dni była taka sama: Knight, Nambotin i Albergoni. Jak pierwszego dnia Knighter był nękany przez rywali na dwusuwach, tak drugiego dnia kolos z Wysp był nie do pokonania. Półtorej minuty przewagi nad drugim zawodnikiem Gas-Gasa to przepaść.
David Knight: „Motocykl radził sobie dobrze, chociaż w ten weekend musiałem wyjątkowo pracować głową i rozważać to, jak będę jechał. Ogromnemu podjazdowi na próbie Extreme przyglądałem się na prawdę długo. W sobotę dość mocno wywrócił się przede mną jeden z zawodników, przez co straciłem sporo czasu. Niedziela przebiegała bez problemów. Czekam na kolejne ściganie w Portugalii."
W generalce prowadzi David Knight z kompletem punktów, przed Christophem Nambotin i Simone Albergonim. Bartek Obłucki znajduje się na czwartym miejscu, z zaledwie 7 punktami straty do trzeciego miejsca.Thumbnail image
Następny przystanek: Portugalia
W klasie juniorskiej prowadzi Victor Guerrero, brat Cristobala. Drugi jest Jeremy Joly, a trzeci Mario Roman. Pretendent do Mistrzostwa po zeszłym sezonie, Lorenzo Santolino, pierwszego dnia musiał wycofać się z powodu defektu technicznego. W niedzielę wygrał rywalizację.
Już w najbliższy weekend odbędzie się kolejne Grand Prix, tym razem w Portugalii.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież